Wróć do listy

Kobieta i poczucie winy

Psychologia definiuje poczucie winy jako stan emocjonalny powstający w sytuacji uświadomienia sobie popełnienia czynu prawnie albo moralnie niedozwolonego. Związane jest zwykle z chęcią zadośćuczynienia lub poddania się karze. Ale nie zawsze poczucie winy jest uzasadnione. To ostatnie zdanie jest kluczowe, ponieważ zajmując się tematem poczucia winy, trzeba jasno zaznaczyć, że kobiety obwiniają się za dużo, zbyt często i ponad miarę!

Za co się obwiniają? Z pewnością za wiele niegodnych tego spraw, nieprawdziwych, wytworzonych w sposób sztuczny przez swój umysł. Zamiast wielbić własne Ja, wolą samobiczować się (właśnie tak!) dręcząc się myślami, że zrobiły coś źle, że powiedziały za dużo, za mało, że mogły lepiej, że gdyby zrobiły coś inaczej, to... Kobiety dążą swoim działaniem do wielozadaniowości, wypełnianiu wielu obowiązków w krótkim czasie.

Jest tak wiele kobiet, które czują wstyd i poczucie winy za pijącego męża, słabsze oceny swoich dzieci. Tak wiele kobiet obwinia się za zdarzenia losowe, których nie były w stanie realnie przewidzieć.

Przez to, a raczej dzięki temu mają wiele myśli, wiele analizują. Tak są stworzone i przez to wspaniałe i wydajne. Skąd więc bierze się to ciągłe poczucie winy? Drogie Panie? Niestety, to niskie poczucie wartości pcha nas w mentalny ucisk. Ile tak można wytrzymać? Z pewnością niedługo z uwagi na zdrowie psychiczne i fizyczne również. Gdyby kobiety częściej szukały akceptacji u siebie zamiast u kogoś, cegiełka po cegiełce wzmocniłyby swą wartość, zamiast ją osłabiać.

Wpierw trzeba zaufać sobie, w zdolność samodzielnego myślenia i działania. Kolejny krok to Wybór. Należy dokonać wyboru, czy idziesz w stronę rozwoju czy porażki. W stronę depresji czy wyzwolenia własnej osobowości od dręczących głowę myśli. Uważasz, że nie masz sił, że jesteś za słaba? Nie jest tak. MASZ MOC. Przestań analizować wszystko w szczegółach, a zacznij realnie podchodzić do sytuacji, świadomie przerywać natłok dręczących myśli. Pozwól sobie na ten komfort. Życie to sztuka balansu. To nie pracoholizm, to nie lenistwo, to nie idealność pod każdym względem. To stan łączący dwie skrajności. Idylla tak zwanego złotego środka, która jest do osiągnięcia przez każdego z nas.

Poczucie winy NIE jest realną winą, tzn.: odpowiedzialnością za dane zdarzenie. Jest to tylko jej POCZUCIE.
Niby banał, ale przełamujący stereotypowe myślenie

Często przeżywamy "poczucie winy" za zachowania innych, zdarzenia lub sytuacje... które są poza naszym wpływem, więc realnie nie możemy być WINNI.